Mario Gila po powrocie na Stadio Olimpico: „Niedosyt po tak wielkim zrywie”. Lider defensywy podsumowuje mecz
Mario Gila, absolutny filar bloku defensywnego Milanu, podsumował w mediach społecznościowych swój sentymentalny powrót na Stadio Olimpico. W obozie Rossonerich dominuje niedosyt.

Dla Mario Gili sobotni wieczór w Rzymie miał wyjątkowy, osobisty wymiar. Hiszpański stoper, który od początku obecnego sezonu wyrósł na absolutnego lidera formacji obronnej Milanu, po raz pierwszy stanął naprzeciwko drużyny Lazio, w której barwach spędził ostatnie lata.
W pierwszej odsłonie spotkania hiszpański defensor nie ukrywał frustracji, bezradnie gestykulując w kierunku kolegów z formacji pomocy, którzy dopuszczali rzymian do kolejnych groźnych uderzeń. Jednak po zmianie stron, gdy wspólnie z Konim De Winterem i wprowadzonymi pomocnikami zaryglował dostęp do bramki Maignana, Milan zdołał doprowadzić do remisu 2:2.
W niedzielne popołudnie Gila odniósł się do rywalizacji na swoim profilu na Instagramie. Hiszpan docenił charakter i walkę drużyny po przerwie, jednak nie ukrywał, że po tak spektakularnym zrywie w obozie Rossonerich pozostało poczucie straconej szansy na komplet punktów. Wobec zbliżającego się meczu z Benficą w Lidze Europy dyspozycja i przywództwo Gili będą dla bloku obronnego Milanu kluczem do zachowania czystego konta.









