Antonio Vitiello: „Kiedy skończy się ten casting? Pomeczowe wypowiedzi Amorima gorsze niż sam mecz”
Redaktor naczelny MilanNews.it Antonio Vitiello opisuje kryzys Rubena Amorima. Od dogmatycznego systemu z „pustelnikiem” Ramosem w ataku, przez kuriozalne rotacje, aż po sprzeczne deklaracje na konferencjach prasowych.

W skrócie
Antonio Vitiello zarzuca Rubenowi Amorimowi brak czytelnej tożsamości po dwóch miesiącach pracy i marnowanie czasu na eksperymenty ze zmiennikami. Publicysta apeluje o natychmiastowe oparcie zespołu na pewniakach i wprowadzenie stabilizacji w drużynie.
Porażka 0:2 z Benficą na San Siro nie była dziełem przypadku. Była logiczną konsekwencją chaosu decyzyjnego, który od tygodni trawi Milan. W felietonie na łamach MilanNews.it głos zabrał redaktor naczelny portalu Antonio Vitiello. Jego tekst to bezlitosna, chłodna wiwisekcja pierwszych dwóch miesięcy pracy Rubena Amorima.
Vitiello zwraca uwagę, że po całym okresie przygotowawczym kibice wciąż nie wiedzą, czym ma być Milan portugalskiego szkoleniowca:
Po pierwszych dwóch miesiącach rządów Amorima trudno dostrzec jakikolwiek kierunek, strategię czy pomysł na futbol. Można uznać to za rzecz naturalną, wręcz fizjologiczną – żaden projekt nie rodzi się gotowy, zanim się go nie obmyśli, nie przestudiuje i nie wdroży w życie. Problem w tym, że wytyczne są zbyt mętne i rozmyte, przez co tożsamość, filozofia i mentalność zespołu pozostają niemal niewidoczne. Jedynym nienaruszalnym dogmatem jest ustawienie: dwóch ofensywnych pomocników zawieszonych za plecami osamotnionego napastnika. Do tego wysoki pressing i autostrady wolnej przestrzeni zostawiane rywalom. To by było na tyle.
Szczególnie ostro potraktowano ciągłą żonglerkę nazwiskami. Zdaniem dziennikarza Amorim uprawia nieustanny „casting”, sprawdzając wszystkich bez wyjątku, podczas gdy Milan nie ma czasu na edukowanie zmienników w meczach o najwyższą stawkę:
Należałoby zacząć od pewniaków i wokół nich ulepić resztę: Maignan, Gila, Modrić, Rabiot, Pulisic, Chukwueze, a teraz także Moreira. Niech będzie Cisse, z konieczności Ramos, do tego De Winter oraz Pavlović. Oto wyjściowa jedenastka. Do tego Saelemaekers – wciąż czekamy, aż odpali od pierwszej minuty, a nie tylko w roli dżokera – ewentualnie Musah. Trzynastu. Na tej trzynastce trzeba budować. Cała reszta musi cierpliwie czekać na swoje szanse i okoliczności. Eksperymentowanie na tle Juventusu, Lazio czy Benfiki po prostu musiało skończyć się bolesną weryfikacją. To było nieuniknione.
Vitiello przytacza zatrważającą statystykę: w pięciu oficjalnych meczach tego sezonu Milan nie zdobył ani jednego gola w pierwszych 45 minutach gry. W ostatnich dwóch spotkaniach sztab był zmuszony do podwójnych, nerwowych zmian już w przerwie, by gonić uciekający wynik.
Jeszcze mocniej oberwało się Amorimowi za jego pomeczową konferencję prasową. Portugalczyk mówił o braku energii, jakości i zrozumienia momentów gry, a w korytarzach padły nawet słowa o „niedopasowanej kadrze”. Vitiello natychmiast przypomniał hipokryzję tych deklaracji:
Amorim mówi teraz: „Kadra nie jest odpowiednia”. Ale przecież zaledwie tydzień temu on mówił o „mercato ocenionym na 10”. Niepokój jest w pełni uzasadniony.
W podsumowaniu Vitiello podkreśla, że w Milanie zegar bije szybciej niż w jakimkolwiek innym klubie. Kolejna zmiana szkoleniowca byłaby katastrofą dla klubu, dlatego jedynym ratunkiem dla Amorima jest natychmiastowe porzucenie laboratoryjnych teorii i oparcie się na graczach o najwyższej jakości piłkarskiej.
Najczęstsze pytania
Na czym polega zarzut „castingu” stawiany Amorimowi przez Vitiello?
Vitiello zarzuca Amorimowi, że w kluczowych meczach z Juventusem, Lazio i Benficą ciągle eksperymentuje ze składem i sprawdza zawodników z głębokich rezerw, zamiast oprzeć grę na stałym kręgosłupie 13 sprawdzonych liderów.
Jaka jest statystyka Milanu w pierwszych połowach meczów w tym sezonie?
W pierwszych pięciu oficjalnych meczach sezonu Milan nie strzelił ani jednej bramki w pierwszej połowie, zmuszając się w drugich połowach do nerwowej pogoni za wynikiem i dokonywania ratunkowych zmian w przerwie.










