Koszmar na San Siro. Benfica zdobywa Mediolan, Amorim pod pręgierzem gwizdów
Europejski debiut Rubena Amorima nie przebiegł zgodnie z oczekiwaniami. Milan w eksperymentalnym zestawieniu przegrał na oczach ponad 68 tysięcy wściekłych kibiców z Benficą Lizbona 0:2, pozwalając portugalskiemu klubowi wygrać na San Siro po raz pierwszy w historii.

I połowa: Autodestrukcja w gabinecie, paraliż na skrzydłach i cios Lukebakio
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem w studiach telewizyjnych zawrzało. Ruben Amorim zdecydował się na kolejną rewolucję w składzie: na ławce rezerwowych usiedli lider obrony Mario Gila, Luka Modrić, Adrien Rabiot oraz Christian Pulisic, a także autor doppietty w Rzymie, Diego Moreira. Szansę od pierwszej minuty otrzymali Filippo Terracciano, Davide Bartesaghi, Ardon Jashari oraz debiutujący w wyjściowym składzie Omari Hutchinson za plecami Gonçalo Ramosa. Eksperci łapali się za głowy - Fabio Capello wprost zapytał na antenie Sky:
Czy Amorim w ogóle zna wartość piłkarzy, których trenuje, i wie, kto robi w tym zespole różnicę? Ma w składzie świetnych zawodników, którzy jednak dzisiaj nie grają.
Odpowiedź nadeszła błyskawicznie i była druzgocąca. Milan od pierwszych minut sprawiał wrażenie drużyny zlepionej z przypadkowych elementów, pozbawionej rytmu, automatyzmów i jakiejkolwiek iskry. Posiadanie piłki przez rossonerich było jałowe i powolne, a Benfica prowadzona przez Marco Silvę bez trudu neutralizowała każdy zryw. Na lewej flance Bartesaghi przeżywał prawdziwe męki, a w 11. minucie Strahinja Pavlović musiał ratować się faulem po spóźnionym powrocie, za który zobaczył - chyba przedwcześnie - żółtą kartkę.
W 16. minucie nadszedł pierwszy cios. Dodi Lukebakio bezlitośnie wykorzystał bierność Bartesaghiego na skraju pola karnego, przełożył piłkę na lewą nogę i technicznym, mierzonym strzałem w długi róg nie dał szans Mike'owi Maignanowi. Milan zamiast ruszyć do odrabiania strat, omal nie przyjął kolejnego ciosu - w 24. minucie Georgiy Sudakov potężnym uderzeniem z niemal 30 metrów ostemplował słupek bramki gospodarzy.
W ataku rossonerich panował całkowity chaos. Omari Hutchinson wyglądał na przytłoczonego ciężarem San Siro. Jedynym, który w pierwszej części próbował szarpać i szukać przestrzeni między liniami, był Alphadjo Cissé, jednak odcięty od jakichkolwiek dośrodkowań Gonçalo Ramos pozostawał bezradną wyspą. Gdy australijski arbiter zagwizdał na przerwę, San Siro eksplodowało wściekłością, bezlitośnie wygwizdując portugalskiego trenera i jego podopiecznych.
II połowa: Spóźniona pobudka, kuriozalna drzemka i dobicie przez Kamińskiego
W przerwie Amorim zrozumiał swój błąd, dokonując natychmiastowej podwójnej roszady: fatalnych Terracciano i Hutchinsona zastąpili Mario Gila oraz powracający do gry Christian Pulisic. Jak się później okazało, tym razem desperacka próba ratowania przez Portugalczyka wyniku nie miała się jednak powieść.
Wprawdzie Milan wyszedł na drugą połowę z większą determinacją (w 50. minucie Koni De Winter spudłował w świetnej sytuacji), jednak to Benfica zadała drugi cios. W 53. minucie obrona Milanu zapadła w letarg. Po zablokowanym uderzeniu Durána rossoneri stanęli, przyglądając się, jak El Karouai przejmuje bezpańską piłkę i dogrywa w pole bramkowe. Tam zupełnie niepilnowany Jakub Kamiński z zimną krwią dołożył stopę i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki na 0:2.
Amorim zareagował natychmiast, wpuszczając Alexisa Saelemaekersa i Diego Moreirę za Bartesaghiego i Cissé, a w 72. minucie desygnując Adriena Rabiota. Luka Modrić do samego końca nie podniósł się z ławki rezerwowych.
Wprowadzenie Pulisica wyraźnie ożywiło ospałe dotąd skrzydła. Amerykanin dwukrotnie groźnie uderzał z dystansu (w 61. i 80. minucie), zmuszając Anatolija Trubina do trudnych interwencji na linii. W 81. minucie po dośrodkowaniu Kapitana Ameryki z rzutu rożnego Ramos uderzył głową tuż obok słupka, ale to było zdecydowanie za mało. Benfica z żelazną konsekwencją kontrolowała przebieg ostatnich minut, kradnąc czas i grożąc groźnymi kontrami. Próby Gili oraz Pavlovicia w doliczonym czasie gry nie przyniosły nawet gola honorowego.
Wnioski: Brutalna lekcja pokory i kryzys na starcie
Festiwal rotacji zafundowany przez Rubena Amorima okazał się szkoleniowym sabotażem. Zamiast budować pewność siebie po trudnym remisie w Rzymie, szkoleniowiec Milanu kompletnie rozmontował kręgosłup zespołu, a zmiennicy bezlitośnie obnażyli brak zgrania i braki jakościowe. Benfica w rezerwowym składzie nie musiała wspinać się na wyżyny futbolu - zagrała dojrzale, cynicznie i zdyscyplinowanie, zasłużenie wywożąc z Mediolanu komplet punktów.
Dla Milanu to najgorszy możliwy początek kampanii w Lidze Europy. Przed niedzielnym meczem ligowym z Lecce atmosfera w Mediolanie staje się gęsta, a Amorim już w połowie września staje przed koniecznością natychmiastowego ugaszenia pożaru w szatni.
AC MILAN - SL BENFICA 0:2 (0:1)
Bramki: 16' Lukebakio, 53' Kamiński.
Centrum meczowe
po meczuSkłady i oceny
Oficjalna jedenastka
Rezerwowi Oceniamy tylko zawodników, którzy weszli na boisko.
PAGELLE · OCENY TRYBUN
Matteo Gabbia
Nie wszedł na boisko. Tego występu nie oceniamy.
PAGELLE · OCENY TRYBUN
Fikayo Tomori
Nie wszedł na boisko. Tego występu nie oceniamy.
PAGELLE · OCENY TRYBUN
Francesco Camarda
Nie wszedł na boisko. Tego występu nie oceniamy.
PAGELLE · OCENY TRYBUN
Pervis Estupiñán
Nie wszedł na boisko. Tego występu nie oceniamy.
PAGELLE · OCENY TRYBUN
Ruben Loftus-Cheek
Nie wszedł na boisko. Tego występu nie oceniamy.
PAGELLE · OCENY TRYBUN
Lorenzo Torriani
Nie wszedł na boisko. Tego występu nie oceniamy.
Wydarzenia
- 90+2′V. Pavlidis
- 88′S. Dahl
Za: S. El Karouani
- 84′L. Barreiro
- 80′V. Pavlidis
Za: J. Durán
- 80′A. Schjelderup
Za: J. Kamiński
- 77′Daniel Banjaqui
- 73′
- 70′L. Barreiro
Za: F. Aursnes
- 70′G. Prestianni
Za: H. Sudakov
- 57′
MoreiraZa: Cissè
- 57′
- 53′0:2J. Kamiński
Asysta: S. El Karouani
- 46′
Za: Hutchinson
- 46′
GilaZa: F. Terracciano
- 37′J. Durán
- 26′S. El Karouani
- 16′0:1D. Lukébakio
Asysta: J. Kamiński
- 11′
Statystyki
Pozostałe statystyki
Ostatnia aktualizacja:







