Dwa oblicza Milanu na Olimpico! Koszmarna pierwsza połowa i 120 sekund szaleństwa Diego Moreiry
Cztery bramki, rollercoaster i mecz dwóch skrajnie różnych połów. AC Milan zremisował na wyjeździe z Lazio 2:2 w hicie 4. kolejki Serie A. Po katastrofalnych pierwszych 45 minutach i dwóch bramkach straty, wejścia z ławki Moreiry oraz Pulisicia odmieniły losy spotkania.

Początek meczu na Stadio Olimpico był dla podopiecznych Rubena Amorima zimnym prysznicem. Lazio napędzane przez Gennaro Gattuso narzuciło mordercze tempo pressingu, z którym kompletnie nie radziła sobie druga linia Rossonerich. 41-letni Luka Modrić i Adrien Rabiot byli bezradni wobec agresywnych szarż Davide Frattesiego i Mattéo Guendouziego, a Ruben Loftus-Cheek w roli trequartisty snuł się po boisku bezproduktywnie.
Prawdziwy dramat na lewej flance przeżywał jednak Pervis Estupiñán, który zawalił oba gole dla rzymian. Już w 10. minucie Mattia Zaccagni urwał się skrzydłem i obsłużył Matteo Cancellieriego, który ubiegł zaspanego obrońcę Milanu i otworzył wynik. W 39. minucie było już 2:0 - po kolejnej drzemce Ekwadorczyka Tijjani Noslin trafił w poprzeczkę, a niefortunny rykoszet od głowy De Wintera pozwolił Holendrowi wbić piłkę do siatki. Milan schodził do szatni przy głośnych gwizdach z sektora gości.
Potrójna rewolucja Amorima
Portugalski szkoleniowiec nie zamierzał czekać. W przerwie Amorim dokonał potrójnej, bezkompromisowej roszady. Boisko opuścił bezradny Estupiñán, a na lewym wahadle zameldował się Diego Moreira. Zmęczonego walką w wysokim tempie Modricia zastąpił Yunus Musah, wnosząc niezbędną siłę i wybieganie. Za niewidocznego Loftus-Cheeka na murawę wszedł natomiast żądny gry Christian Pulisic, notując swój debiut w tym sezonie Serie A.
Reakcja była natychmiastowa. Wraz z pojawieniem się Musaha i Pulisica Milan zyskał dynamikę, agresywny doskok pressingowy i błyskawiczne przejście do ofensywy.
120 sekund geniuszu Diego Moreiry
W 65. minucie nadszedł moment zwrotny. Akcję na prawej stronie genialnym zagraniem piętą napędził Kapitan Ameryka, po czym precyzyjnym dośrodkowaniem odnalazł na dalszym słupku Diego Moreirę, który potężnym wolejem pokonał Mandasa.
Zaledwie dwie minuty później - w 67. minucie - na sektorze gości wybuchło czyste szaleństwo. Kolejny huraganowy atak Milanu, Rabiot zgrał piłkę na 18. metr, a nadbiegający Moreira huknął po ziemi w sam narożnik bramki Lazio! Dwa gole w 120 sekund sprawiły, że skrzydłowy stał się najmłodszym graczem w historii Milanu, który zdobył dublet w Serie A wchodząc z ławki rezerwowych (dokonał tego, mając 22 lata i 37 dni).
W końcówce na boisku pojawił się debiutujący Omari Hutchinson (za Cissé) oraz 18-letni Francesco Camarda (za Ramosa). Rossoneri do ostatnich sekund polowali na zwycięskiego gola, jednak ostatecznie wywożą z Rzymu cenny punkt, wyszarpany dzięki żelaznemu charakterowi po przerwie.
LAZIO - AC MILAN 2:2 (2:0)
Bramki: 10' Cancellieri, 39' Noslin - 65' Moreira, 67' Moreira.
- LAZIO (4-3-3): Mandas - Floriani (84' Lazzari), Šutalo (84' Leite), Provstgaard, Tavares - Frattesi, Belahyane, Taylor (74' Gudmundsson) - Cancellieri (59' Isaksen), Noslin (59' Pinamonti), Zaccagni. Trener: Gennaro Gattuso.
- MILAN (3-4-2-1): Maignan - Gila, De Winter, Pavlović - Chukwueze, Modrić (46' Musah), Rabiot, Estupiñán (46' Moreira) - Loftus-Cheek (46' Pulisic), Cissé (77' Hutchinson) - Ramos (85' Camarda). Trener: Ruben Amorim.
Żółte kartki: Pulisic (59'), Belahyane (63'), Pavlović (64'), Zaccagni (78'), Gila (86').
Sędzia: Matteo Marcenaro (Genua).
Szczerze po meczu:
Mario Gila (DAZN):
„Myślę, że w pierwszej połowie byliśmy po prostu katastrofalni, mówiąc szczerze. Nie byliśmy takim Milanem, jakim chcemy być i to był zupełnie inny mecz niż druga połowa, w której zrozumieliśmy kim jesteśmy, gdzie gramy i z pewnością zrobiliśmy znacznie więcej niż w pierwszej części. Uważam, że po pracy, jaką wykonaliśmy w drugiej połowie, zasłużyliśmy na coś więcej. Druga połowa była bardzo pozytywna, niemniej musimy pracować, aby sytuacja z pierwszej połowy się nie powtórzyła”.









