Dlaczego Gonçalo Ramos nie dochodzi do sytuacji? Amorim diagnozuje problem i bierze snajpera w obronę
Gonçalo Ramos bez celnego strzału w Rzymie. Ruben Amorim tłumaczy przyczyny problemów portugalskiego snajpera i wskazuje receptę na lepsze wykorzystanie jego atutów.

Kolejny trudny wieczór ma za sobą podstawowy napastnik Milanu, Gonçalo Ramos. Reprezentant Portugalii opuścił murawę Stadio Olimpico w 85. minucie bez ani jednego celnego strzału, notując zaledwie kilkanaście kontaktów z piłką. Turyński Tuttosport podsumował jego występ surową notą 5.0 i krótkim komentarzem: „Ramos nie potrafi wrzucić wyższego biegu, nie strzela i jest na boisku kompletnie niewidoczny”.
Krytyka spadająca na 25-letniego snajpera nie umknęła uwadze Rubena Amorima, który w pomeczowych wypowiedziach wziął rodaka w zdecydowaną obronę, precyzyjnie diagnozując strukturalny problem zespołu w kreacji akcji ofensywnych.
„Spędzamy z piłką przy nodze mnóstwo czasu, ale zbyt daleko od bramki przeciwnika” - tłumaczył szkoleniowiec Rossonerich. „Musimy pchnąć całą strukturę zespołu wyżej i wypracować więcej jakościowych powiązań wewnątrz pola karnego. W pierwszej połowie próbowaliśmy forsować defensywę rywala niemal wyłącznie prostymi dośrodkowaniami. Jeśli opierasz grę wyłącznie na wrzutkach, możesz posłać ich w pole karne dziesiątki, ale dla osamotnionego napastnika walka z fizycznymi stoperami rywali staje się koszmarem”.
Amorim zapowiedział wdrożenie nowych wariantów wejścia w strefę ataku: „Potrzebujemy diagonalnych wejść w pole karne w wykonaniu Pulisica czy Alphadjo Cissé. Wtedy uwaga obrońców się rozprasza, a Ramos zyskuje przestrzeń do ataku na piłkę. Gonçalo to klasowy napastnik i w miarę zgrywania automatyzmów jego liczby pójdą w górę”. Okazja do przełamania nadejdzie już w środę, gdy na San Siro zawita jego były klub - lizbońska Benfica.










