Włoscy eksperci bez litości dla duetu Modrić - Loftus-Cheek. Ravezzani i Sabatini punktują błędy Amorima
Włoscy publicyści Fabio Ravezzani i Sandro Sabatini podsumowali niedzielne debaty telewizyjne. Obaj bez owijania w bawełnę wskazują na błędy taktyczne w zestawieniu środka pola Milanu.

Niedzielne programy publicystyczne we Włoszech zdominowała dyskusja nad przyczynami zapaści Milanu w pierwszych 45 minutach na Stadio Olimpico. Znani dziennikarze Fabio Ravezzani oraz Sandro Sabatini w swoich pomeczowych komentarzach bez ogródek wskazali na kardynalne pomyłki w wyjściowym ustawieniu drugiej linii Rossonerich.
Dyrektor stacji Telelombardia Fabio Ravezzani zwrócił uwagę na fizyczne ograniczenia 41-letniego dyrygenta Milanu: „Milan został zmieciony w środku pola także dlatego, że Modrić nie był w stanie sprostać wymaganiom. W dwuosobowej linii pomocy, mając 41 lat, po prostu nie daje już rady fizycznie. To naturalne, każdy piłkarz, nawet największy, dociera w pewnym momencie do takiego etapu. Sytuacja z pierwszej połowy to był czerwony alarm. Nie należy Amorima zwalniać ani wynosić pod niebiosa, ale trzeba zrozumieć, kiedy będzie gotowy uczyć się na własnych błędach”.
Z kolei Sandro Sabatini skupił się na pozycji ofensywnego pomocnika, porównując wkład Rubena Loftus-Cheeka oraz wprowadzonego po przerwie Christiana Pulisica: „W drugiej połowie wszedł Pulisic. Nawet pamiętając, że Amerykanin w zeszłym sezonie miał świetną pierwszą rundę i znacznie słabszą rewanżową, to obiektywnie rzecz biorąc, w roli zawodnika wspierającego wysuniętego napastnika między nim a Loftus-Cheekiem po prostu nie ma czego porównywać”. Wnioski ekspertów pokrywają się z odczuciami kibiców: para Modrić - Loftus-Cheek w meczach o wysokiej intensywności obnaża zbyt wiele słabości.










