Przejdź do treści
Analiza

Fabio Capello uderza w Amorima: „Zadaję sobie pytanie, czy on zna wartość swoich piłkarzy?”

Legendarny szkoleniowiec Milanu bezlitośnie ocenił personalne wybory Rubena Amorima przed kompromitacją z Benficą. Fabio Capello w studiu Sky Sport zakwestionował ciągłe eksperymenty portugalskiego trenera, sadzanie na ławce liderów oraz brak wyczucia mediolańskiej szatni.

Fabio Capello na gali
Fot. własne

Europejski debiut Rubena Amorima na ławce Milanu jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra wywołał ogromną konsternację wśród włoskich ekspertów. Decyzja portugalskiego szkoleniowca o przeprowadzeniu radykalnych zmian w składzie i pozostawieniu poza wyjściową jedenastką kluczowych postaci - lidera defensywy Mario Gili, Luki Modricia, Adriena Rabiota oraz powracającego do zdrowia Christiana Pulisica - spotkała się z natychmiastową, bardzo surową reakcją Fabio Capello w studiu telewizyjnym Sky Sport.

Były legendarny trener rossonerich, który poprowadził mediolański klub do czterech tytułów mistrza Włoch oraz spektakularnego triumfu w Lidze Mistrzów w 1994 roku, jeszcze przed rozpoczęciem gry postawił Amorimowi fundamentalne, niemal oskarżycielskie pytanie:

Zadaję sobie jedno podstawowe pytanie: czy Amorim w ogóle zna wartość zawodników, których trenuje? Tych, którzy naprawdę robią na boisku różnicę? Jego decyzje szczerze mnie zaskakują. Nie wiem, czy on już zrozumiał, ile warci są poszczególni gracze i jak właściwie ustawić ich na placu gry. Przeprowadził do tej pory mnóstwo eksperymentów. Miejmy nadzieję, że zrozumiał klasę rywala, ale przede wszystkim wartość własnych piłkarzy i zacznie wystawiać ich na odpowiednich pozycjach.

Ranga Ligi Europy i obowiązek opierania się na liderach

Don Fabio stanowczo odrzucił również jakąkolwiek taryfę ulgową czy traktowanie zreformowanej Ligi Europy jako poligonu doświadczalnego dla drugiego garnituru:

Czy Milan i Juve powinny celować w wygranie Ligi Europy? Całkowicie się z tym zgadzam. Juve i Milan chciały grać w Lidze Mistrzów. Nie grają w niej i właśnie to powinno być dla nich podwójną motywacją, aby spróbować sięgnąć po to trofeum. Poza wszystkim, Milan nigdy w swojej historii nie wygrał tych rozgrywek. A triumf w tej edycji oznacza przecież zagwarantowane miejsce w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.

W ocenie Capello kluczem do przetrwania trudnych momentów jest oparcie kręgosłupa zespołu na sprawdzonych liderach szatni, czego w środowy wieczór w Mediolanie zabrakło:

Niezwykle ważne jest posiadanie grupy, która chce walczyć i wygrywać. Do tego potrzebujesz liderów na boisku i w szatni, którzy dają przykład i pilnują, by wszystko robione było jak należy. Luciano Spalletti ma w sobie coś takiego, być może w Juve kimś takim był Locatelli. A Milan pod wodzą Amorima... Naprawdę nie wiem, czy ten trener zrozumiał już, kto tu tak naprawdę rządzi i kto jest w stanie dać drużynie coś ekstra. W tej kadrze są zawodnicy fundamentalni, którzy jednak w tak ważnym meczu lądują na ławce rezerwowych.

Porażka 0:2, bezradność taktyczna oraz ogłuszające gwizdy ponad 68 tysięcy kibiców na San Siro sprawiły, że przedmeczowe słowa Fabio Capello brzmią dziś jak bezlitosna, prorocza diagnoza pierwszych tygodni kadencji Rubena Amorima.

Źródła