Przejdź do treści
Analiza

Chłodne relacje z liderami szatni i poparcie Cardinale. Matteo Moretto o sytuacji Amorima

Matteo Moretto na kanale Fabrizio Romano odsłania kulisy pracy Rubena Amorima w Milanie. Włoski insider informuje o pierwszych zgrzytach w relacjach z najważniejszymi weteranami zespołu, ale podkreśla, że portugalski szkoleniowiec wciąż cieszy się zaufaniem właściciela.

Ruben Amorim przekazuje instrukcje grupie piłkarzy
Fot. własne

Porażka z Benficą uruchomiła lawinę pytań o atmosferę wewnątrz szatni Milanu. Sprawie z bliska przyjrzał się Matteo Moretto, który w programie na kanale YouTube Fabrizio Romano nakreślił skomplikowaną dynamikę relacji pomiędzy portugalskim szkoleniowcem a kluczowymi postaciami mediolańskiego zespołu.

Z ustaleń włoskiego dziennikarza wynika, że relacje Rubena Amorima z najbardziej doświadczonymi graczami szatni - tak zwanymi senatorami - są w tej chwili dalekie od idylli. W drużynie narasta konsternacja wywołana ciągłymi zmianami w wyjściowej jedenastce oraz faktem, że zespół regularnie przesypia pierwsze 45 minut każdego spotkania, zmuszając się do desperackiej pogoni w drugiej połowie.

Wokół Amorima mnożą się znaki zapytania. Zastanawiać może ciągłe rotowanie wyjściową jedenastką oraz fakt, że zespół w pierwszych 45 minutach prezentuje się znacznie poniżej poziomu, jaki pokazuje w końcówkach spotkań. Z Juventusem Milan wysłał pewne pozytywne sygnały po przerwie, z Lazio zdołał odrobić straty w drugiej połowie, jednak w starciu z Benficą ten scenariusz się nie powtórzył i „Rossoneri” przegrali w Lidze Europy. Pojawiły się pierwsze pomruki niezadowolenia i pierwsze gwizdy.
To prawda, że relacje Amorima z kilkoma weteranami szatni nie należą do sielankowych, ale ma na koncie 8 punktów w 4 kolejkach ligowych. To szkoleniowiec wybrany osobiście przez Gerry’ego Cardinale, broniony przez niego i wciąż cieszący się jego pełnym poparciem. Między Amorimem a właścicielami panuje pełne zrozumienie, chemia i chęć kontynuowania wspólnej drogi. Potrzeba jednak wyników oraz odpowiedniej postawy drużyny na murawie.
Fakt, że Milan związał się z Portugalczykiem umową do 2029 roku – z opcją przedłużenia do 2030 – na poziomie 4–5 milionów euro rocznie, dobitnie pokazuje, że klub buduje projekt wokół niego, a każdy ruch na rynku transferowym był z nim konsultowany. Na ten moment docierają do nas jednoznaczne sygnały zaufania: Cardinale, zarząd i cały Milan stoją murem za swoim trenerem. Wszystko zweryfikują nadchodzące mecze, ale dziś Milan pozostaje zjednoczony i liczy na pełną pulę już w najbliższym starciu z Lecce.

Mimo pierwszych rys na wizerunku portugalskiego trenera, pozycja Amorima w strukturach właścicielskich pozostaje na ten moment stabilna. Gerry Cardinale osobiście zabiegał o sprowadzenie byłego opiekuna Sportingu i Manchesteru United. Zarząd traktuje obecny kryzys jako chorobę wieku dziecięcego nowego projektu taktycznego. Aby jednak deklarowane zaufanie nie zostało wystawione na ostateczną próbę, Milan musi w trybie natychmiastowym odzyskać jedność w szatni i zgarnąć komplet punktów w niedzielnym starciu z Lecce.

Źródła